Nieefektywnie działającemu w przedsiębiorstwie systemowi pracy nie jest winien przedsiębiorca. Zwykle nikt, kto nie ma złych intencji, nie jest temu winien. Jednak to przedsiębiorca jest za zaistniały stan odpowiedzialny. I to jego rolą jest zainicjować aktualizację systemu, gdy zauważy w nim niedociągnięcia.
Oczywiście można podjąć próby zmieniania ludzi w organizacji. Jednak poniesione koszty będą niewspółmiernie wysokie w porównaniu z uzyskanymi rezultatami. Bo prawie nikt nie chce się zmieniać w miejscu pracy. Ale prawie każdy chce zmienić system...
Nie w tym rzecz, że dotychczasowy system jest zły. Rzecz w tym, że od czasu jego zaprojektowania i wdrożenia, sytuacja zmieniła się na tyle, by za uzasadnione uznać również dostosowanie systemu.
Jeśli zmagasz się z problemami:
braku zaangażowania w zespołach,
przeciążenia liderów,
braku optymalizacji procesów,
dalekich od oczekiwań wyników operacyjnych lub finansowych
- wiem co z tym zrobić.
Koncentruję się na efektach. Cała reszta, łącznie z otoczką badawczą, ma charakter pomocniczy. Chcę, by:
ludziom w Twojej organizacji pracowało się lepiej;
Twoja organizacja zbliżyła się do maksimum swoich możliwości przychodowych, jednak bez dokręcania wszystkim śruby;
procesy, które nie prowadzą do polepszenia sytuacji zostały wyeliminowane lub zmodyfikowane;
Twój zespół odzyskał poczucie sensu i odpowiedzialności za organizację;
Twój wolny czas istotnie był czasem nie związanym z pracą.
Kluczem do sukcesu w sferze czynienia kultury organizacyjnej bardziej konstruktywną jest modyfikacja procesów, która wpływa pozytywnie na modyfikację założeń, postaw i zachowań. To czyni organizację bardziej efektywną, dając nam dokładnie to, czego oczekujemy jako przedsiębiorcy.
Ta oferta nie jest dla każdego.
Nie współpracuję z organizacjami, które:
szukają powierzchownych pseudorozwiązań,
próbują poprawić atmosferę bez zmiany efektywności działania,
unikają trudnych decyzji,
zamierzają zwolnić pracowników moimi rękami.